Władymirec T25 produkowany był w latach 1966–72 w fabryce traktorów w Charkowie (obecnie Ukraina), a następnie do lat 90. XX wieku w rosyjskim Włodzimierzu, od którego wziął swoją nazwę. Ten niewielki ciągnik o mocy 25–31 KM konkurował z powodzeniem z popularnym „ciapkiem”, czyli Ursusem C-330 i zyskał sobie bardzo przychylne opinie u polskich rolników. Wysłużone „Władki”, odnawiane i remontowane, wciąż można spotkać na naszych polach. Co złożyło się na popularność tego ciągnika?

Polski sukces rosyjskiego ciągnika

Władymirec T25 był sprowadzany z ZSRR do Polski drogą kolejową, w związku z czym najwięcej tych ciągników znalazło się w gospodarstwach rolnych wschodniej Polski. Jak na tamte czasy ciągnik był ekonomiczny i wygodny. Małe rozmiary pozwalały wykorzystać go do różnorodnych prac w mniej dostępnych miejscach, niestraszne mu były silne mrozy, a w porównaniu z Ursusem C-330 zapewniał duży komfort pracy. Niezawodność oraz tanie części do ciągnika T25 sprawiały, że było na niego duże zapotrzebowanie w Polsce. Maszyna ta miała więcej zalet niż wad, a jej wielkość znakomicie pasowała do średniej wielkości indywidualnego gospodarstwa rolnego w ówczesnej Polsce.

Zalety i wady T25

Dużą zaletą Władymirca T25, rzadko spotykaną wówczas na naszych polach, była szczelna, wentylowana, ogrzewana i wyciszona kabina. Amortyzacja fotela kierowcy ułatwiała pracę na nierównym terenie. W porównaniu z Ursusem C-330 rosyjski ciągnik był nieco cięższy, ale górował nad nim mniejszym zużyciem paliwa i budową skrzyni biegów. 8 przełożeń do przodu i 6 do tyłu wobec 6 biegów w przód i 2 w tył w „ciapku” to było wielkie osiągnięcie techniczne jak na tamte czasy. Dwustronny TUZ (trzypunktowy układ zawieszenia) także dawał mu przewagę nad naszym Ursusem C-330, który miał TUZ jednostronny.

Naprawy Władymirców zdarzały się rzadko i nie wymagały dużych nakładów finansowych, bo części do ciągnika T25 pozostawały tanie i było ich pod dostatkiem. Za wadę można uznać kiepską jakość części oryginalnych, wobec czego rynek bardzo szybko wymusił produkcję zamienników. Minusem przy ewentualnej naprawie Władymirca był fakt, że niektóre podzespoły i części do ciągnika T25 miały nietypową budowę, a instrukcja obsługi była tylko po rosyjsku. Słabą stroną Władymirca pozostawał też jednostopniowy napęd wału odbioru mocy (WOM) i jednobiegowe sprzęgło.

Władymirec T25 wciąż na służbie

W ciągu ostatnich lat przeciętna wielkość gospodarstwa rolnego w Polsce wzrosła niemal dwukrotnie, nadal jednak w strukturze wielkości duży odsetek stanowią gospodarstwa małe lub średnie. Dla takich gospodarstw rolnych duży i mocny ciągnik do codziennego użytkowania nie ma ekonomicznego uzasadnienia, pomijając takie prace polowe jak orka, które wykonuje się zaledwie kilka razy w roku. Na co dzień wystarcza niewielki ciągnik. Przewagą Władymirca w stosunku do innych modeli ciągników jest jego wciąż duża niezawodność, dobra dostępność części i przede wszystkim jego niska cena na rynku wtórnym.

Co się psuje w T25 i gdzie kupić części?

Władymirce mają niezwykle wytrzymałe silniki. Wyciekający wskutek nieszczelności olej (a po latach jest to nieuchronne) jest zbierany przed kołem zamachowym i odprowadzany specjalnym kanalikiem ponownie do miski olejowej. Z pewnością okresowej wymianie będą podlegać te części, które są najbardziej narażone na tarcie, duży nacisk, naprężenia oraz działanie czynników atmosferycznych. Wśród części do ciągnika T25, na które jest większe zapotrzebowanie, są wszelkie elementy układów hydrauliki, przewody elektryczne, filtry, wskaźniki i regulatory, zużyte elementy kabiny, rozruszniki, elementy zapłonowe, elementy zawieszenia, wały korbowe i koła zębate.

Pomimo faktu, że nie są już produkowane, to dopóki jeżdżą i dzielnie służą rolnikom, będzie zapotrzebowanie na części do ciągników T25 Władymirec. A skoro jest zapotrzebowanie, to na rynku są dostępne dobrej jakości, niedrogie zamienniki produkowane przez różnych producentów. Rolnicy nie powinni mieć problemów ze znalezieniem odpowiedniej części i zamówieniem jej, dokonując zakupu w internetowym sklepie rolniczym.